-Harry chodź tu..
-Już idę skarbie.-powiedział z śmiechem w głosie.-Co się stało?
-Czy jutro w moje urodziny możemy spędzić ten czas tylko we dwoje?
-Oczywiście Baby.-powiedział i pocałował mnie w czoło-A co byś chciała ode mnie dostać?-gładził mój policzek
-Nic mi nie kupuj.. Naprawdę.-uśmiechnęłam się
-Summi.. No powiedz.-zaśmiałam się.
-Perfumy wystarczą.
-Ale ty skromna.. Dostaniesz coś jeszcze.
-Hazz! Ja nic nie chcę.-zaśmiał się
-Tu nie masz nic do gadania skarbie..
*1 dzień później..*
Spałam sobie smacznie gdy obudził mnie śpiew Hazzy..
-Sto lat , sto lat ...!
-Harry pogrzało Cię?! Ja tu sobie śpię , a ty mnie budzisz..
-Nie marudź tylko chodź bo tort czeka.
-Tort? Jaki tort ?!
-Chodź to się przekonasz.
Zeszłam powoli z łóżka i przetarłam oczy.
-Ale najpierw muszę się ubrać..
-Proszę bardzo. Nie bronię Ci.-zaśmiał się
-No to wyjdź.
-A co jeżeli nie wyjdę?
-Dobra.. Możesz zostać..
Loczuś uśmiechnął się triumfalnie. Zdjęłam koszulkę i spodenki,w których spałam. Byłam już naga. Harry patrzył się na moje ciało i podszedł do mnie,złapał w talii i przytulił.
-To dasz mi się ubrać?
-Tak. Ubieraj się.-zanim wyszedł klepnął mnie w tyłek.
W końcu wybrałam ubrania https://encrypted-tbn2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRuMEx_0ZUNvFrg5r_NBCPJdwGzPkKw0DdkI3lqY2eEVa86Rtvjxw i zeszłam na dół.
Zobaczyłam Hazzę,a obok niego na stole leżały małe ozdobne torebeczki wypełnione prezentami,a obok nich duży czekoladowy tort.
-Harry..Nie trzeba było..
-Baby dobrze wiesz,że dla Ciebie zrobię wszystko.
-Ale wiesz,że nie musiałeś
-Ale chciałem.-przerwał mi-A teraz rozpakuj prezenty.
*Harry*
Dla mojej Baby zrobię wszystko. Nawet jeżeli miałbym wydać fortunę.. Po prostu ją kocham.
*Summer*
Ja wiem , że Harry mnie kocha ale przesadza z tymi wszystkimi prezentami.
-No rozpakuj.-pośpieszył mnie.
-Okey...
W pierwszej torebce były perfumy.. Bardzo ładne.. i drogie.
W drugiej torebce były kolczyki z łabędziami , bransoletka i naszyjnik też z łabędziami. W trzeciej torebce były ubrania..Bluzka z napisem "Keep Calm and love me",czarne rurki,koszula w kratkę i kolejne rurki.Strasznie spodobały mi się te prezenty..
-Harry...
-Może być?Podobają się?
-Tak. Nigdy nie dostałam takich cudownych prezentów.
-Cieszę się. Ale jeszcze prezent niespodzianka..
Nagle Harry klękną przede mną i wyjął z kieszeni małe czerwone pudełeczko.
-Summer Strong czy zostaniesz moją żoną?
-H..Harry..Ja.. TAK!-rzuciłam mu się na szyję
-Nawet nie wiesz jak się cieszę Baby.-włożył mi na palec piękną, złotą obrączkę-Teraz będziemy prawdziwą rodziną..-dodał
------------------------------------------------------------------------------------------------------------Przepraszam , że tyle czasu nic nie dodałam ale.. siostra mi się urodziła. ;3 No ale jest 3 rozdział i mam nadzieję , że się spodobał. <3
Czytasz=Komentuj ! ;3
Mrs.Styles
Świetny czekam na nexta :) ❤️❤️❤️!
OdpowiedzUsuńDlaczego nie bylam pierwsza? :o XD nn
OdpowiedzUsuńEj kiedy next ? ❤️
OdpowiedzUsuń