Najpierw informacje :
Przepraszam z całego serca wszystkich za tak długą przerwę. Urodziła mi się siostra,mam dużo nauki no i mam jeszcze życie prywatne więc proszę zrozumcie też mnie. :)
To jeszcze nie wszystko.. Mam zamiar prowadzić kolejnego bloga i mam nadzieję ,że ten również Wam się spodoba. Niedługo być może podam wam linka do mojego nowego opowiadania. ^^ Kocham Was wszystkich bardzo mocno ! ;***
-No,no! Summer!-powiedział mężczyzna
-Gdzie.Jest.Darcy?!-wycedziłam przez zęby
-Spokojnie wszystko w swoim czasie..
-Gdzie DARCY ?!-Krzyknęłam
-Bądź cicho bo pożałujesz !
-Nie! Zobaczysz Harry Cię dorwie!-krzyknęłam i zaczęłam biec w stronę domu
Jednak mężczyzna był szybszy i mnie złapał... Płakałam i krzyczałam.
-Cicho! I tak nikt Ci nie pomoże!
-A może jednak?!- Krzyknął Zayn
Nagle obok mulata pojawił się Niall,Liam,Louis i Harry.
-Puść ją i wypuść Darcy!-powiedział Liam
-Hahaa! Chyba śnisz..
Mężczyzna zaciągnął mnie za włosy do swojego samochodu.
-Łapiemy go! Nie może uciec z Summer!-Krzyknął Hazz
Chłopcy rzucili się w pogoń za autem. Nagle Louis i Zayn wyciągnęli broń i usłyszałam dwa strzały. Skuliłam się na tylnym siedzeniu samochodu. Pociski wybyły szybę za mną..
*Harry*
Co za pieprzony dupek! Zabrał mi wszystko.. Darcy i Summer. Ja i chłopaki próbowaliśmy coś zrobić ale na darmo.. Muszę je odbić!
*Summer*
-Wypuść mnie i Darcy!
-Zamknij się!-uderzył mnie
Upadłam i.. dalej nic nie pamiętam.
*Harry*
Razem z chłopakami myślałem gdzie ten chuj mógł je zabrać. To zaczyna mnie już powoli przerastać..
*Summer*
Obudziłam się w jakimś opuszczonym pomieszczeniu. Byłam przywiązana do krzesła i zakneblowana. Na drugim końcu pomieszczenia zobaczyłam moją Darcy. Była w takim samym stanie jak ja ,a po jej policzkach spływały łzy.
-I jak ? Przyjemnie się spało?-podszedł do mnie ten mężczyzna
Nie mogłam nic odpowiedzieć przez chustę,którą miałam zawiązaną na ustach.
-Nie posłuchałaś moich wskazówek! Miałaś być sama!A więc zostaniesz odpowiednio ukarana.
Mówiąc to dziwnie się uśmiechnął po czym podszedł do Darcy. Zdjął jej chustkę z ust i pocałował ją. Pocałował ją tak namiętnie jakby całował dorosłą kobietę. Wyrywałam się i szarpałam ale to nic nie dawało. Z moich oczu płynęły łzy. Biedna Darcy ... Nie wiedziała co się dzieje. Nagle do pomieszczenia wszedł zamaskowany mężczyzna z kamerą. Zaczął nagrywać to jak moja Darcy jest molestowana! Niedługo potem przeszli do mnie.
-I co Harry? Niezły filmik tu sobie z Twoimi skarbami?-powiedział do kamery.-Teraz wezmę się za Twoją Summi... Tylko ,że trochę ostrzej. Nie bój się Darcy nie będzie tego midziała.
Drugi mężczyzna ,który trzymał kamerę postawił ją i wyszedł. Jakieś 10 min. później razem z 3 innymi facetami przyniósł łóżko i postawił je w sali. Zabrali gdzieś Darcy ,a mnie zostawili z tym typem w sali.
-No malutka... Zobaczymy czy dobra jesteś w łóżku.-powiedział i zaczął się rozbierać.
Szarpałam się na krześle ile miałam sił.. a kamera nagrywała to wszystko.
*Jakiś czas później*
Jestem wyczerpana... Ten facet jest chory!Molestuje moją Darcy ,a mnie gwałci.. Zabezpieczył się przynajmniej ??
-No .. Teraz się nie dziwię dlaczego Harry jest z Tobą. Zajebiście się z Tobą rucha.-powiedział i wyłączył kamerę.
-Dlaczego to robisz...?-zapytałam
On tylko spojrzał na mnie i wyszedł..
-Stój! Gdzie Darcy?!-rozpłakałam się.
*Harry*
Czekam już 4 dni ,a Summer i Darcy nadal są gdzieś z nim...
W pewnym momencie usłyszałem dzwonek do drzwi. Podbiegłem do nich jak szalony.
W pewnym momencie usłyszałem dzwonek do drzwi. Podbiegłem do nich jak szalony.
Otworzyłem je i ujrzałem.. ALICE.
-Cześć Harry.
-Alice ? Co Cię do mnie sprowadza?
-Przyszedł do mnie jakiś mężczyzna i powiedział żebym ci to przekazała.-wręczyła mi kopertę.
-Dzięki... Wejdziesz?
-Nie. Muszę lecieć... Trzymaj się!-powiedziała i odeszła.
Zamknąłem drzwi i w pośpiechu otworzyłem kopertę. Znajdowała się tam płyta z dołączonym liścikiem :
Wziąłem tą płytę i odtworzyłem. Usiadłem na kanapie i nacisnąłem "PLAY". Patrzyłem w telewizor i łzy napływały mi do oczu.
Gdy tylko 'film' się skończył ogarnęła mnie furia.
-Ty pieprzony skurwielu!-krzyknąłem i rzuciłem stołem
Szybko się ubrałem i pojechałem trochę odreagować..



