Właśnie weszłam w piąty miesiąc ciąży. Ja i Harry za dwa tygodnie bierzemy ślub..Sporo się zmieniło... Wiem , że urodzę dziewczynkę. Będzie miała na imię Darcy.. Tak chciał Harry. Teraz ubieram się i jadę do ginekologa, żeby sprawdził czy z Darcy wszystko dobrze.
-Harry! Zawieś mnie do ginekologa.
-Dobrze Baby. To zejdź na dół bo ja już jestem gotowy.
Gdy schodziłam po schodach potknęłam się i zleciałam ze schodów.. Uderzyłam głową o jeden ze stopni i straciłam przytomność.. Tylko tyle pamiętam.. Dalej była ciemność..
*Harry*
Nagle usłyszałem huk i krzyk mojej Baby.Szybko pobiegłem w stronę schodów i zobaczyłem Summi leżącą na podłodze.Była nieprzytomna.. Bałem się wtedy jak cholera.. Wziąłem ją na ręce, zaniosłem do samochodu i pojechaliśmy do szpitala.Jakieś 10 minut później dotarliśmy na miejsce. Wziąłem Baby na ręce i weszliśmy do budynku. Jakaś pielęgniarka zabrała mojego skarba na salę.. Czekałem kilka godzin gdy w pewnym momencie podszedł do mnie lekarz.
-Pan Harry Styles?
-Tak to ja. Co z Summer?
-Pana dziewczyna miała operację
-Co?! Na co ?! Co z dzieckiem ?!
-Spokojnie.. Summer złamała prawą nogę i rozbiła głowę. A z dzieckiem.. Nie wiadomo jeszcze.. Summer musi zostać w szpitali przez 3 miesiące ze względu na nią i dziecko.
-Co?! Ale..Jak to?!
-Proszę jej to przekazać.. Na razie to wszystko.
-Dobrze..Rozumiem.. -Poczułem dziwne ukłucie w sercu..

*Summer*
Obudziłam się w szpitalu i nie wiedziałam co się dzieje. Nagle wszedł Harry. Jego oczu były pochłonięte smutkiem , a ja nie wiedziałam dlaczego..
-Baby muszę Ci coś powiedzieć..
-Co takiego?-pomyślałam , że chce ze mną zerwać..
-Ehh..-westchnął-Spadłaś ze schodów , złamałaś rękę i rozbiłaś głowę..
-No to to ja wiem..-zachichotałam
-To nie wszystko.. Nie wiadomo co z Darcy i ..
-I co .. ?
-Musimy zostać ty 3 miesiące.
-"MY" ?
-No przecież Cię nie zostawię.
-Harry .. Wiesz , że nie musisz..
-Ale chcę. Nie zostawię Cię.
*3 miesiące później*
Nadszedł dzień, w którym miałam wyjść ze szpitala. Hazza od rana po prostu skacze z radości , że już koniec tej "męczarni". Kiedy mężczyzna pakował moje rzeczy złapał mnie skurcz w brzuchu. Skuliłam się z bólu.
-Baby? Co Ci jest ?-klęknął przy mnie.
Kiedy tylko ból ustępował pojawiał się kolejny tym razem w plecach...
-Harry... J-ja.. RODZĘ ..!
-Co ?! Przecież jesteś dopiero w 8 miesiącu!
-Harry! Ogarnij dupę i idź po lekarza!
Hazz szybko wybiegł z sali i po chwili pojawił się z lekarzem.
Oboje przenieśli mnie na łóżko porodowe i lekarz zaczął odbierać poród. Ból był nie do zniesienia ale nie krzyczałam bo uznałam , że to marnowanie sił.. Po jakimś czasie było już po wszystkim.
-Gratuluję córki. Chce pan przeciąć pępowinę ?
-Oczywiście.
*Harry*
Och tak się cieszę , że jestem ojcem! Zrobię wszystko, żeby mała Darcy i moja Baby były szczęśliwe.
-Panie Styles proszę wyjść.-powiedział lekarz dziwnym tonem.
-Ale.. Dlaczego?
-Proszę wyjść!-powtórzył
Nagle usłyszałem głosy pielęgniarek
-Doktorze ! Tracimy ją !- wypchnęły mnie z sali..
No heej wam. :) Jest kolejny rozdział.. Mam nadzieję , że się spodoba.. + Dziękuję za 300 wyświetleń! :**
P.S. Czytasz = Komentuj <3
no chyba kuzwa nie. musze uzyc tego slowa. nie zabijaj jej, prosze :c czekam na nn
OdpowiedzUsuńHahaha.. Spokojnie. ;)
UsuńO jezu genialny ale niech Sami żyje ! ❤️
OdpowiedzUsuńEj dasz dzis nexta ??? ❤️������
OdpowiedzUsuń