czwartek, 6 lutego 2014

Prolog.

Miałam tylko mamę ... Mój tata zmarł gdy miałam zaledwie trzy latka.Mam na imię Summer i teraz mam już 17 lat i za tydzień 18. Mieszkam z mamą w naszym sporym domku. Przyjaciół nie mam , a wszyscy moi znajomi ... ehh... Nie byli , aż tak ze mną zżyci , żeby od razu uważać ich za przyjaciół. Miałam kilka bliższych koleżanek... Alice,Rosalie,Esme. Jedna z nich , a dokładniej Alice zaprosiła mnie na swoje urodziny. Zgodziłam się bo pomyślałam , że powinnam się rozerwać. Alice miała urodziny trzy dni przede mną. Tak się złożyło,że Alice i Esme są starsze ode mnie i Rosalie o rok. Dziś miałam wyjść z dziewczynami na miasto , żeby wybrać sobie jakieś ciuchy na osiemnastkę Alice. Poszłam więc do mamy poprosić o kasę na ciuszki.. 
-Mamo czy mogłabyś dać mi pieniądze na trochę ubrań?
-Dobrze.. Trzymaj.-powiedziała i dała mi jakieś 2000zł.-O której wychodzisz ?-zapytała 
-O 14.00-powiedziałam,ucałowałam mamę i poszłam do pokoju.
                       *2 godz. później*
Wybiła 14.00 i usłyszałam dzwonek do drzwi. Pieniądze już miałam więc poszłam otworzyć. W drzwiach ujrzałam Rosalie,Alice i Esme.
-Możemy iść?-zapytały chórem 
-Tak możemy.-powiedziałam i wyszłyśmy.
Po sklepach chodziłyśmy kilka godzin ale w końcu wybrałam sobie strój.http://m.ocdn.eu/_m/048b172ce44811ef6de0e1af603ce92c,62,37.jpg . Nagle Rosalia się uśmiechnęła.
-Alice , a będzie ten Harry na Twoich urodzinach ?-zapytała.
-Tak.-odpowiedziała Alice i również się uśmiechnęła.
Nie wiedziałam o kogo chodzi więc siedziałam cicho.
                                  
-----------------------------------------------------------------I jest prolog. ;> Polecajcie mojego bloga jak możecie. <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz